Degustacja piwa – jak się przygotować?

10 sierpnia 2016 o 19:34

Żaden parametr, żadne badanie laboratoryjne nie powie nam tyle o jakości piwa co ocena sensoryczna tego trunku. Degustacja to najprostszy, najtańszy i najprzyjemniejszy sposób oceny tego, czy piwo które uwarzyliśmy/ zakupiliśmy/ dostaliśmy porusza wszystkie nasze zmysły, dostarcza nam niezapomnianych wrażeń (pozytywnych lub negatywnych), czy też po prostu gasi nasze pragnienie i nic poza tym.

W jaki sposób podejść do degustacji piwa?

 

Przede wszystkim musimy zadbać o odpowiednie warunki degustacji, najlepiej w ciszy i spokoju, w miejscu pozbawionym intensywnych zapachów. Przed degustacją nie należy pić kawy, nie palić papierosów, nie jeść ostrych, mocno przyprawionych potraw, nie używać perfum i innych zapachowych kosmetyków. Na około godzinę lub dwie przed degustacją dobrze jest zjeść lekki posiłek.

 

Piwo należy schłodzić. Jak bardzo? to zależy od stylu piwa. Generalnie nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły przyjmijmy, że:

  • piwa takie jak pils niemiecki, amerykańskie lekkie lagery, hefe-weizen, berliner weisse, witbier, belgian golden strong ale, powinniśmy pić bezpośrednio po wyjęciu z lodówki czyli w temperaturze około 4-7°C
  • piwa takie jak american pale ale, american amber ale, american india pale ale, sweet stout, dry stout, bohemian pilzner, marcowe, wiedeńskie, angielskie portery, ciemne piwa pszeniczne, piwa dymione, irish red ale, alt, schwarzbier, belgijski tripel, lambiki powinniśmy serwować w temperaturze około 8-12°C, czyli przyjmijmy, że wyjmujemy je z lodówki około pół godziny przed degustacją
  • piwa takie jak saison, bitter, mild, angielskie pale ale, amber ale, india pale ale, old ale, dubbel, koźlak, koźlak pszeniczny, imperial stout możemy pić nieco cieplejsze czyli o temperaturze 12-14°C, czyli od wyjęcia z lodówki czekamy około 45 minut
  • mocne piwa takie jak porter bałtycki, barley wine, quadruppel, russian imperial stout, doppelbock, imperial india pale ale pijemy zazwyczaj w wyższych temperaturach, rzędu 14-16°C, a nawet 18°C.

Oczywiście nikogo nie namawiam do skrupulatnego mierzenia temperatury piwa termometrem, podane wyżej wartości są tylko orientacyjne. Jeśli piwo schłodzimy za bardzo to nalewając je w odpowiednie szkło, łatwo podgrzejemy je w dłoni.

Jeszcze jedna uwaga, piwo (szczególne to domowe i rzemieślnicze, refermentowane w butelce) schładzamy (i generalnie przechowujemy) w pozycji pionowej, tak aby drożdże mogły opaść tworząc warstewkę osadu na dnie butelki.

 

Kolejnym krokiem jest przygotowanie odpowiedniego szkła.

W czym najlepiej degustować? Pewnie najlepiej byłoby serwować piwo w szkle dobranym do stylu piwa (temat szeroki i do omówienia w osobnym wpisie), ale u mnie najlepiej do degustacji sprawdza się szkło typu tequ, szerokie pokale lub też kieliszki do czerwonego wina lub koniaku.

Jak przygotować szkło? Przede wszystkim szkło musi być czyste i to naprawdę czyste, nawet najmniejsze ilości tłuszczu potrafią nam zniszczyć pianę, a nawet najmniejsze drobiny osadu na ściankach spowodują ulokowanie się tam pęcherzyków gazu, o obcych posmakach i zapachach nawet nie będę wspominać. Szkło dobrze przed użyciem jest przepłukać zimną wodą, pozwoli nam to schłodzić kieliszek i sprawdzić jego czystość – woda powinna równo spływać po całej powierzchni wewnętrznej szkła.

Już jutro druga cześć wpisu, tym razem o właściwej degustacji 🙂